Witajcie, kochani.
Ostatni wpis nie był zbyt optymistyczny i przyznam bez bicia, że świadomość końca ukochanej linii zabawek całkowicie pozbawiła mnie zapału do kontynuowania kolekcji i udzielania się w społeczności. Jakoś tak przestało mnie to cieszyć. Radość ustąpiła miejsca rozgoryczeniu, a ja utopiłam umysł w smętnych wodach nostalgii. Bo jaka to uciecha z kolekcjonowania LPS, kiedy ma się świadomość, że więcej nie powstanie żadna figurka, znikną one ze sklepów, a wkrótce i zaczną zacierać się w pamięci. Jako kolekcjonerka i miłośniczka nowych edycji nie potrafiłam się w tym odnaleźć. Mały ukłon w kierunku wyznawców jedynie generacji 2-giej. :P Jednak rano, przeglądając beznamiętnie Instagrama jeszcze z wpół zamkniętymi oczami dostrzegłam to...
Serce zabiło mocniej, ręce zaczęły się pocić... Nie, wcale nie, ale na długo wstrzymywałam oddech. Już coś w środku mnie zaczęło piszczeć z radością. Czy to możliwe, że Hasbro nie wstrzymało produkcji Littlest Pet Shop?!
Najzabawniejsze jest to, że od publikacji na LPS Merch minęły dwa tygodnie, a w tamtym czasie obsesyjnie śledziłam tę i inne strony z nadzieją, że może się mylę i LPS wcale nie zostały porzucone. Nie znalazłam nic. Dostaję również powiadomienia z aktualizacjami na maila, więc uważam to za szczególną złośliwość losu! Nie mam pojęcia skąd oni dorwali te grafiki, bo w internecie cisza, ale niezawodny zespół LPSMerch.com znów spisał się na medal! 😻
Więc tak, LPS nie umarły, chociaż byłam o tym przekonana. Pojawi się kolejna seria figurek! Tak szczęśliwa nie byłam już dawno. Ale dość tego gadania, zobaczmy jak będą one wyglądać.
Zawiera 8 figurek: 4 standardowe, 2 mini i 2 najmniejsze.
Szata graficzna tej linii od razu wydała mi się znajoma. Jest bardzo podobna do Littlest Pet Shop generacji 1, wiecie, tych starych vintage Pet Shopów z lat 90, o których mało kto pamięta. Niesamowicie urokliwa, słodka i urocza. Podoba mi się bardzo.
Czyż to opakowanie nie jest cudowne? Jestem zakochana. Na pudełku widnieje napis "15 niespodzianek", jednak nie dajmy się nabrać, bo w tę liczbę wpisują się zarówno figurki jak i akcesoria i dodatki.
Oba koty całkiem mi się podobają, ale wygrywa zdecydowanie szary. Doceniam dość naturalne kolory, których tak bardzo brakowało u Lucky Pets. 🙈
U mniejszych rozmiarów nie widzę niczego dla siebie. Ogólnie mam wrażenie, że wszystkie małe figurki są dosłownie skopiowane ze starych i nie zmieniono im nawet kolorów. Ale pierdółek wyszło tak wiele, że nawet nie mam siły tego sprawdzać haha.
Nie dotarłam do informacji ile figurek znajduje się w tym zestawie. Mowa jest jedynie o 7 niespodziankach. Ale w całej kolekcji z tej linii znajduje się 12 LPS i (na szczęście) tylko w standardowym rozmiarze.
Biorąca kąpiel Petula totalnie skradła moje serce. 🍬
Uwielbiam ten kształt kota. Nadal nie udało mi się kupić go w wersji żółtej z brokatem, która była unikalną, jedną z kilku kolorów tęczy. Ktoś pamięta?
Corgi! Moja miłość do corgich z nowej generacji nie ma granic. Wyszło ich już sporo, a ja do tej pory mam tylko dwa. :(
Na sam koniec zostawiłam pandę, widząc którą napadło mnie déjà vu. Kilka tygodni temu widziałam w markecie nowe gazetki Zakątek Zwierzątek właśnie z pandą. Czy to przypadek? Jak do tej pory figurki, które ukazywały się jako dodatek do magazynów były (marnej jakości) kopią LPS, które były w sprzedaży, a pandy w takiej kolorystyce nie było.
Nie wiem czy "saszetki" to odpowiednia nazwa, bo to bardziej pudełeczka z niespodzianką, ale jest to nazwa, która się przyjęła i jakoś bardziej mi odpowiada niż angielskie blind bagi.
Prawdopodobnie będą zawierać 1 figurę i 2 akcesoria.
Wspomnę, że przy przeglądaniu LPS z tej linii wrażenie, że ja to już gdzieś widziałam nie odstępowało mnie na krok. Dlatego przedstawię Wam nowe figurki w formie małego porównania.
Mam kota syjamskiego z górnego prawego rogu i wygląda jeszcze bardziej podobnie do nowej figurki, gdyż starł się jej nos. xd
Nie czepiam się małej różnorodności, bo mi ona wcale nie przeszkadza. Powiedziałabym nawet, że cieszę się, że nie są dziwacznie pstrokate, bo mam już dość takich kolorów po przygodzie z Lucky Pets (ale je dzisiaj hejcę!). Po prostu uznałam to za interesujący element omówienia nowych figurek. Zresztą znamy takie przypadki podkopiowywania i niewielkich zmian z G2, a wręcz stara generacja jest nimi usłana. 😄
Reszta jest już bardziej różnorodna, chociaż nadal nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w jakiś dziwaczny sposób są niesamowicie podobne do innych figurek. Jednak nie potrafię znaleźć ich pierwowzorów. Czy tylko ja tak mam? Czy to przeciążenie umysłu po czterech godzinach pisania tego posta?
Jakie macie wrażenia po zobaczeniu nowych figurek? Przyznam, że pisząc o nich nie byłam tak krytyczna, jak zazwyczaj bywam. Po prostu bardzo się cieszę, że temat zamknięcia marki Littlest Pet Shop jest nieaktualny. Przynajmniej na ten moment. Miejmy nadzieję, że powstanie jeszcze wiele wspaniałych figurek, które rozpalą nasze serca i chęć posiadania luuub... nienawiść i protesty "STOP nowej generacji".
Ah, jeszcze jedno.
3 lipca blog Mini Creatures' World obchodził swoje 3 urodziny! 🎂 Jak zwykle udało mi się o tym zapomnieć. Uznajmy więc te dobre wieści za prezent urodzinowy. Dziękuję wszystkim czytelnikom, całej blogosferze i blogerkom, zarówno tym aktywnym, jak i tym, które odeszły. Prowadzenie tego bloga daje mi wiele radości i dziękuję, że uczestniczycie w tym razem ze mną. ☺️
Przy okazji pozdrawiam czujnego anonimka, który mnie wyprzedził z komentarzem o powrocie LPS.🍑
Do napisania!
_____
Zdjęcia pochodzą z LPSMerch.com i wskazanych źródeł.
























