14 lip 2020

Littlest Pet Shop powracają?! 💓 Seria "Keep me" | 43


Witajcie, kochani.

Ostatni wpis nie był zbyt optymistyczny i przyznam bez bicia, że świadomość końca ukochanej linii zabawek całkowicie pozbawiła mnie zapału do kontynuowania kolekcji i udzielania się w społeczności. Jakoś tak przestało mnie to cieszyć. Radość ustąpiła miejsca rozgoryczeniu, a ja utopiłam umysł w smętnych wodach nostalgii. Bo jaka to uciecha z kolekcjonowania LPS, kiedy ma się świadomość, że więcej nie powstanie żadna figurka, znikną one ze sklepów, a wkrótce i zaczną zacierać się w pamięci. Jako kolekcjonerka i miłośniczka nowych edycji nie potrafiłam się w tym odnaleźć. Mały ukłon w kierunku wyznawców jedynie generacji 2-giej. :P Jednak rano, przeglądając beznamiętnie Instagrama jeszcze z wpół zamkniętymi oczami dostrzegłam to...



Serce zabiło mocniej, ręce zaczęły się pocić... Nie, wcale nie, ale na długo wstrzymywałam oddech. Już coś w środku mnie zaczęło piszczeć z radością. Czy to możliwe, że Hasbro nie wstrzymało produkcji Littlest Pet Shop?!

Najzabawniejsze jest to, że od publikacji na LPS Merch minęły dwa tygodnie, a w tamtym czasie obsesyjnie śledziłam tę i inne strony z nadzieją, że może się mylę i LPS wcale nie zostały porzucone. Nie znalazłam nic. Dostaję również powiadomienia z aktualizacjami na maila, więc uważam to za szczególną złośliwość losu! Nie mam pojęcia skąd oni dorwali te grafiki, bo w internecie cisza, ale niezawodny zespół LPSMerch.com znów spisał się na medal! 😻

Więc tak, LPS nie umarły, chociaż byłam o tym przekonana. Pojawi się kolejna seria figurek! Tak szczęśliwa nie byłam już dawno. Ale dość tego gadania, zobaczmy jak będą one wyglądać.



Wielopak "Keep me"

Zawiera 8 figurek: 4 standardowe, 2 mini i 2 najmniejsze.
Szata graficzna tej linii od razu wydała mi się znajoma. Jest bardzo podobna do Littlest Pet Shop generacji 1, wiecie, tych starych vintage Pet Shopów z lat 90, o których mało kto pamięta. Niesamowicie urokliwa, słodka i urocza. Podoba mi się bardzo.

Po lewej: wielopak 2020 // Po prawej: zestaw vintage G1 z www.worthpoint.com

Czyż to opakowanie nie jest cudowne? Jestem zakochana. Na pudełku widnieje napis "15 niespodzianek", jednak nie dajmy się nabrać, bo w tę liczbę wpisują się zarówno figurki jak i akcesoria i dodatki.


Oba koty całkiem mi się podobają, ale wygrywa zdecydowanie szary. Doceniam dość naturalne kolory, których tak bardzo brakowało u Lucky Pets. 🙈


U mniejszych rozmiarów nie widzę niczego dla siebie. Ogólnie mam wrażenie, że wszystkie małe figurki są dosłownie skopiowane ze starych i nie zmieniono im nawet kolorów. Ale pierdółek wyszło tak wiele, że nawet nie mam siły tego sprawdzać haha.



Zestaw "Grooming Salon"

Nie dotarłam do informacji ile figurek znajduje się w tym zestawie. Mowa jest jedynie o 7 niespodziankach. Ale w całej kolekcji z tej linii znajduje się 12 LPS i (na szczęście) tylko w standardowym rozmiarze.


Biorąca kąpiel Petula totalnie skradła moje serce. 🍬

Uwielbiam ten kształt kota. Nadal nie udało mi się kupić go w wersji żółtej z brokatem, która była unikalną, jedną z kilku kolorów tęczy. Ktoś pamięta? 
Corgi! Moja miłość do corgich z nowej generacji nie ma granic. Wyszło ich już sporo, a ja do tej pory mam tylko dwa. :(
Po prawej: panda z magazynu 4/2020 z egmont.pl

Na sam koniec zostawiłam pandę, widząc którą napadło mnie déjà vu. Kilka tygodni temu widziałam w markecie nowe gazetki Zakątek Zwierzątek właśnie z pandą. Czy to przypadek? Jak do tej pory figurki, które ukazywały się jako dodatek do magazynów były (marnej jakości) kopią LPS, które były w sprzedaży, a pandy w takiej kolorystyce nie było.



Saszetki "Cozy House"

Nie wiem czy "saszetki" to odpowiednia nazwa, bo to bardziej pudełeczka z niespodzianką, ale jest to nazwa, która się przyjęła i jakoś bardziej mi odpowiada niż angielskie blind bagi.


Prawdopodobnie będą zawierać 1 figurę i 2 akcesoria.
Wspomnę, że przy przeglądaniu LPS z tej linii wrażenie, że ja to już gdzieś widziałam nie odstępowało mnie na krok. Dlatego przedstawię Wam nowe figurki w formie małego porównania.

Mam kota syjamskiego z górnego prawego rogu i wygląda jeszcze bardziej podobnie do nowej figurki, gdyż starł się jej nos. xd

Nie czepiam się małej różnorodności, bo mi ona wcale nie przeszkadza. Powiedziałabym nawet, że cieszę się, że nie są dziwacznie pstrokate, bo mam już dość takich kolorów po przygodzie z Lucky Pets (ale je dzisiaj hejcę!). Po prostu uznałam to za interesujący element omówienia nowych figurek. Zresztą znamy takie przypadki podkopiowywania i niewielkich zmian z G2, a wręcz stara generacja jest nimi usłana. 😄
Reszta jest już bardziej różnorodna, chociaż nadal nie mogę się oprzeć wrażeniu, że w jakiś dziwaczny sposób są niesamowicie podobne do innych figurek. Jednak nie potrafię znaleźć ich pierwowzorów. Czy tylko ja tak mam? Czy to przeciążenie umysłu po czterech godzinach pisania tego posta?



Jakie macie wrażenia po zobaczeniu nowych figurek? Przyznam, że pisząc o nich nie byłam tak krytyczna, jak zazwyczaj bywam. Po prostu bardzo się cieszę, że temat zamknięcia marki Littlest Pet Shop jest nieaktualny. Przynajmniej na ten moment. Miejmy nadzieję, że powstanie jeszcze wiele wspaniałych figurek, które rozpalą nasze serca i chęć posiadania luuub... nienawiść i protesty "STOP nowej generacji".

Ah, jeszcze jedno.
3 lipca blog Mini Creatures' World obchodził swoje 3 urodziny! 🎂 Jak zwykle udało mi się o tym zapomnieć. Uznajmy więc te dobre wieści za prezent urodzinowy. Dziękuję wszystkim czytelnikom, całej blogosferze i blogerkom, zarówno tym aktywnym, jak i tym, które odeszły. Prowadzenie tego bloga daje mi wiele radości i dziękuję, że uczestniczycie w tym razem ze mną. ☺️


Przy okazji pozdrawiam czujnego anonimka, który mnie wyprzedził z komentarzem o powrocie LPS.🍑

Do napisania!

_____
Zdjęcia pochodzą z LPSMerch.com i wskazanych źródeł.

19 mar 2020

O końcu Littlest Pet Shop | 42

Długo mi zeszło z przygotowaniem tego wpisu. Jakoś nie mogłam się do tego zabrać. Może dlatego, że jeszcze 3 tygodnie temu wyczekiwałam tegorocznej odsłony targów Toy Fair i choć przypuszczałam, że może się tak stać, to odsuwałam myśl o tym, że przyjdzie mi sklejać dla Was taki wpis.

Jeżeli śledzicie chociaż trochę temat nowych LPS to zapewne wiecie, że od dłuższego czasu nigdzie nie pojawiły się informacje o nowych figurkach. Ostatnią nowością były Lucky Pets, ale od ich ujawnienia mija właśnie nieco ponad rok, a co dalej? Pewnie sporo osób, w tym ja, liczyło na to, że skoro nie wyciekły żadne zdjęcia nowych figurek, to na pewno zobaczymy ja na Toy Fair 2020. Przecież Hasbro co roku przygotowuje na wspomnianych targach stanowisko dla starej, poczciwej serii Littlest Pet Shop i to już od wielu lat. Ale nie tym razem. Z żalem i rozgoryczeniem po kilku godzinach szukania jakichkolwiek informacji na temat obecności LPS na Toy Fair w końcu zrozumiałam, że w tym roku nowych LPS nie będzie. Ani w następnym, ani w tym tuż po nim.

Można powiedzieć, że nieobecność na targach to jeszcze nie dowód na to, że marka Littlest Pet Shop została porzucona. Owszem. Jednak o końcu LPS nie świadczy tylko to. Hasbro od dłuższego czasu nie zajmuje się stroną marketingową marki. Ich oficjalna witryna littlestpetshop.com, która działa od kiedy tylko pamiętam nie była aktualizowana już od dłuższego czasu. Nawet gdy pojawiały się nowe serie figurek. Na ich liczącym już ponad 100 tysięcy obserwujących koncie na Instagramie ostatni wpis pojawił się w 2018 roku. W dodatku nowa kreskówka, która ukazała się równolegle z nową odsłoną figurek Littlest Pet Shop: Nasz własny świat została wstrzymana po zaledwie pół roku emisji.



Pomimo wielu słabych decyzji, które podejmowało Hasbro na przestrzeni ostatnich lat względem LPS uważam, że i tak próbowali wskrzeszać tę serię. Przecież w 2017 roku cała marka przeszła spory rebranding. Pojawiło się nowe logo, opakowania, strona wizualna, a co najważniejsze - figurki. Ruszyli z kilkoma ciekawymi seriami, naprawdę ładnymi figurkami, niedługo później pojawiła się kreskówka, którą osobiście bardzo lubię. Widocznie to nie przyniosło oczekiwanego efektu.

Czas na kluczowe pytanie: czy to koniec LPS? Tak, jednak oficjalnego stanowiska ze strony Hasbro w tej sprawie nie ma. No, może do czasu aż ktoś wyskrobie do nich maila i podzieli się z nami odpowiedzią. Jednak wszyscy widzimy jak jest i już od dłuższego czasu można było przypuszczać, że wszystko zmierza w jedną stronę. Stare, niedochodowe linie zabawek po prostu się zamyka. Firma to biznes, a biznes to pieniądze. Nikt nie będzie utrzymywał produkcji czegoś, co nie przynosi oczekiwanych zysków. Littlest Pet Shop przez wiele lat utrzymywały się na rynku, co jest wielkim sukcesem. Nie każda marka może pochwalić się takim osiągnięciem. Teraz jednak nadszedł czas, kiedy muszą ustąpić miejsca innym, cieszącym się większym zainteresowaniem zabawkom.


Z bólem serca żegnam moją ukochaną linię zabawek, która tak jak żadna zapisała się moim sercu.

Littlest Pet Shop
2005-2019 💕

29 gru 2019

39 | Hipiskowy tag pod koniec roku




1. Ostatni raz kiedy dostałaś LPS na święta?
Dwa lata temu, w 2017 roku. Był to zestaw jedenastu figurek The Sweet Sort. Co roku na mojej liście dopisuję masę figurek, ale Mikołaj mnie olewa. :''D

2. Bawiłaś się w wigilię dla LPS?
Nie, nigdy tego nie robiłam. Nie wiem czy jakiekolwiek zabawki załapały się na wigilię, ale znając mnie, to mogło tak być.

3. Planujesz post z okazji Bożego Narodzenia?
Nie planowałam i go nie było. Tego też nie planowałam, ale jest. Ha!

4. Świąteczne piosenki?
Skaldowie „Będzie kolęda”. Odkrycie tego roku. ❤️


5. Marzenie pod choinkę?
Hmm... Wszystkie tomy Naruto?

6. Opisz nam jak wyglądasz.
Średni wzrost, brązowe oczy, okrągła twarz i blond w trakcie schodzenia do naturalnego ciemnego blondu/bardzo jasnego brązu. 😎

7. Jaką masz osobowość?

Bogatą. Jestem wygadana i nieśmiała. Chaotyczna i poukładana. Wyrozumiała i nieznosząca sprzeciwu. Otwarta i broniąca wyznawanych wartości.

8. Dlaczego założyłaś bloga?

W swoim życiu miałam krótsze i dłuższe romanse z Onetem. Blogowanie towarzyszyło mi przez dobrych kilka lat. Gdy zobaczyłam, że nadal ktoś pisze o LPS nie mogłam pozbyć się chęci, aby do Was dołączyć.

9. Hobby poza LPS?

Miniatury, książki z ilustracjami ukochanych artystów, Kuchenne Rewolucje, DDR, hula hop... Jest tego masa. Teraz wchodzę w planszówki.

10. Ulubiony film za pomocą gifa?


Kto zgadnie?


11. Niespełnione marzenie LPS z dzieciństwa?
Fuzzy nietoperz #820. Nadal liczę, że ktoś będzie chciał go sprzedać w stanie zapudełkowanym.

lpsmerch.com

12. Masz gadżety Littlest Pet Shop?
Mam gazetki Zakątek Zwierzątek. Poza tym (chyba) nie.

13. Powiedz, kto wie, że zbierasz plastikowe figurki.
Rodzina i osoby, które trzymam najbliżej siebie. Ale nie mam z tym kompletnie problemu.

14. Prowadziłaś wcześniej inne blogi LPS?
TAK. I wiecie co? Na jakimś blogu z 2010 roku był do niego link. A myślałam, że nikt nie zwrócił na niego uwagi, bo pojawiły się u mnie ledwie dwa posty i blog usunęłam. Szkoda, że nie został w żaden sposób zarchiwizowany. Pamiętam, że nieźle się namęczyłam z nagłówkiem, na którym widniał właśnie nietoperz #820. W każdym razie nazywał się "Petit" bądź "Petits", a ja podpisywałam się na nim jako "Petit14".

15. Wesołych świąt.
Wesołych (dalszych) świąt również. ❤️


--------------------
Wiem, że spóźniony, ale nie mogłam sobie go odpuścić. Dziękuję Hipisku, że ożywiłaś nas trochę i zmobilizowałaś do napisania. ❤️
Święta już za nami, chociaż może wcale nie. Przecież jeszcze Nowy Rok, Sześciu Królów. Niech okres świąteczny trwa w najlepsze. A przy okazji życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku 2020, niech będzie nieporównywalnie lepszy od poprzedniego. Spokoju ducha i jasnych życiowych celów. 🎉